Menu

KFK

kilka słów do kawy

Przedświąteczna gorączka

lindeczek

 

    Zaczyna się bardzo miło ładnie i spokojnie. Pierwsza jest świadomość zbliżających się świąt i delikatne łechtanie w postaci prezentów na Mikołaja. Kolejno pojawiają się kolorowe wystroje witryn sklepowych i w samych sklepach jest tak ładnie wszystko przystrojone, w biurach wyrastają choinki i stroiki. Rozmowy na temat o tym, że śnieg jest albo go nie ma i jak to święta Bożego Narodzenia są ładne kiedy jest śnieg. Później zaczynają się objawiać pierwsze symptomy choroby świątecznej – plany kto do kogo i kiedy, lub też u bardziej zaawansowanych plany jak tu uniknąć wizyty tych albo tamtych. Wszyscy to doskonale znamy, choć mało kto się do tego przyznaje. Potem już choroba świąteczna rozwija się już na całego. Bieganina po sklepach, żeby tylko zdążyć kupić to i tamto, żeby tylko wystarczyło na to co potrzebne. Jednocześnie w wielu przypadkach atakujemy samych siebie nerwowo zastanawiając się co by dać w prezencie najbliższym… cały ten kołowrotek trwa najczęściej do samego dnia wigilii i wówczas to jeszcze przed świąteczną kolacją, nadchodzi moment kulminacyjny owej "przedświątecznej gorączki". Całym szczęściem w momencie kulminacyjnym wszelkich napięć, stresów i nerwowości dochodzi do swego rodzaju katharsis, dzieki któremu to już pierwszego dnia świąt czujemy się spokojni i rozluźnieni. Wówczas to już miło spędzamy czas z najbliższymi. Jeśli natomiast po punkcie kulminacyjnym „przedświątecznej gorączki”, któryś z czytelników nie poczuje rozluźnienia i swego rodzaju ulgi to już sprawa zaczyna być znacznie bardziej poważną i polecam zgłosić się do odpowiedniego lekarza.
    Jeśli natomiast chodzi o lekarstwo na "świąteczną gorączkę" to polecam:
-okłady na serducho lub dupkę z wcześniej przyrządzonej listy zakupów. Okłady należy włożyć do tylnej kieszeni spodni, lub lewej kieszeni koszuli tuż przed wyjściem na zakupy; 
- spędzanie odpowiedniej ilości godzin w sklepach. Należy zatem wziąć wolne z pracy jeśli jest taka potrzeba i na spokojnie odpoczywać w sklepach na zakupach.
Co bardzo ważne, zakupy należy robić na spokojnie i bez pośpiechu;
-
wskazane jest odpowiednie odizolowanie się od niechcianych gości, ponieważ mogłoby dojść do zarażenia ową gorączką.
- wskazane są kolędy, które należy stosować w przypadku nasilenia stanu gorączkowego;
- leżenie pod choinką przez minimum kwadrans raz dziennie (tylko w ostrych przypadkach).

    Oczywiście nie wszyscy taką chorobę przechodzą co roku, jednym zdarza się raz w życiu i się na nią uodparniają, dla innych natomiast taka przypadłość jest rzeczą równie naturalną jak oddychanie i bez tej całej choroby trudno jest im odczuć świąteczny nastrój. Jednak zarówno jednym jak drugim mogę powiedzieć tylko tyle, że to jest po prostu kolejny dzień, tym zaledwie się wyróżniający, że możemy miło spędzić czas w całej tej otoczce świątecznej, która bądź co bądź zdarza się raz w roku. Dlatego idąc na zakupy pamiętajmy, że te wszystkie choinki, bałwany i innego rodzaju pierdołki, są po to byśmy mogli się miło poczuć. W domu natomiast polecam mieć, choć stroik z żywych gałązek świerku lub sosny, z których to zapach będzie wspaniale roznosił się po całym otoczeniu.

Komentarze (4)

Dodaj komentarz
  • pajac_kultury

    pomieszanie z poplątaniem
    autor sam nie wie jak święta ugryźć

  • pusta_literatka

    do pewnych zaleceń ochoczo się dostosuję ;)
    wesołych! ;)

  • lindeczek

    Pusta_ Literatka: Dziękuję i wzajemnie życzę Wesołych Świąt :)

  • cholina

    moim zdaniem treść jak najbardziej jest zrozumiała i mówi o takich świętach jakie mi się marzą: spokojnych świętach...
    na szczęście istnieje magia świąt, która sprawia,że święta są wyjątkowym i szczególnym wyróżnieniem kilku dni w kalendarzu

© KFK
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci