Menu

KFK

kilka słów do kawy

Bloger - "Pan na włościach"

lindeczek
Czytając blogi możemy zauważyć ich wielorakość zarówno pod względem wyglądu jak i treści. Jest to absolutnie naturalne, bo przecież każdy z nas jest innym człowiekiem, każdy z nas ma inny gust i zainteresowania. Niestety wielu z blogerów stawia się w pozycji pana na swoim, co jest wyjątkowo błędną postawą. Dlaczego i co mam na myśli mówiąc „pana na swoim”? Już wyjaśniam.

    Swego czasu na platformie blox.pl publikował pewien bloger używający nicka Kominek. Jest dziś całkiem popularnym blogerem i można o nim usłyszeć zarówno w prasie, radiu jak i telewizji. Otóż to on właśnie rozpowszechnił postawę o jaką mam na myśli. Jako jeden z pierwszych popularnych w Polsce blogerów rozpoczął on dawanie porad na temat prowadzenia blogów. Jednak czy słusznym jest stosowanie się do tych porad to już sprawa zdecydowanie sporna. Przykładem tego są „Reguły komentowania” jakie autor bloga kominek.blox.pl wprowadział na swoim blogu (obecnie publikujący pod kilkoma innymi adresami, gdzie reguły pozostały te same). Jestem w stanie nawet zrozumieć zamiary jakie kierowały Kominkiem podczas wprowadzania tychże zasad i choć większość z nich jest dość bliskich zasadom etykiety, to część wręcz od takowej odbiega i to znacznie.
    Zakaz podpisywania się linkiem do własnej strony lub profilu jest odbiegający od netykiety o ładne lata świetlne i podejrzewam, że wie o tym zarówno autor jak i wszyscy użytkownicy Internetu. To właśnie tego rodzaju podpisy w komentarzach pomagają nawiązać kontakt pomiędzy blogującymi. Dają szansę na wzajemne poznawanie i odkrywanie nowych blogów.
    Kolejną nieprawidłową zasadą jest zakaz krytykowania autora. Jest to reguła, która w przypadku niektórych blogów w ogóle może wykluczyć komentarze, oprócz tych lukratywnych (np. w przypadku blogowych pamiętników). W przypadku innych od pamiętnikowych blogów zdecydowanie umniejsza wartość komentarzy i co ważniejsze blokuje możliwość dostrzeżenia własnych wad i niedociągnięć. Odpowiednio sformułowana krytyka potrafi być stokroć bardziej budująca od setek pochwał i może pomóc w kreowaniu zarówno bloga jak i własnego wizerunku. 
    Wprowadzenie takich zasady powoduje, zniechęcenie do komentowania i z czasem do czytania takiego bloga. Przypomnę, że komentarze na blogu są jego integralną częścią i zasady tego rodzaju mogą jedynie obniżyć liczbę czytelników. Niestety reguły te wprowadziło na swoich blogach bardzo wielu użytkowników (zwłaszcza bloxa) i coraz częściej napotykam się na blogi z tego rodzaju zasadami. Jest to dziwne zjawisko, ale absolutnie nie jest ono niczym nowym. Tłum bardzo często podąża za tym który głośniej krzyczy i to właśnie z takim przypadkiem mamy tu do czynienia.
    Polecam poczytać i obejrzeć sobie blogi Kominka, aby zobaczyć w jaki sposób pisze i jakich ma czytelników. Można dzięki temu wyciągnąć wiele wniosków na temat Polskich użytkowników internetu. Jak również na temat tego w jakim kierunku się rozwija. Zapewniam, że wnioski te będą pomocne w prowadzeniu bloga zwłaszcza dla początkujących blogerów.


Komentarze (3)

Dodaj komentarz
  • wkurzanie

    Jaki pan, taki kram - rzeczony Kominek pokazał właśnie swoją blogerską niezależność, biorąc udział w akcji promocyjnej ...kosmetyków do higieny intymnej dla kobiet. Wykorzystano fakt, że bloger zgromadził wokół siebie tłum czegoś w rodzaju "gruppies", które - zapytane, czy chcą wziąć udział w konkursie związanym z reklamą tych, powiedziałbym, dowCIPnych kosmetyków, wręcz podskakiwały, wołając "Ja, ja, ja!".

    Tym czytelniczkom jakoś zupełnie nie przeszkadza, że w komentarzach mogą tylko chwalić, jakakolwiek krytyka jest z góry skazana na "delete", a więc bloger traktuje je per noga. Być może wręcz podoba im się takie traktowanie i w tym tkwi istota sprawy. Zauważ, że w polskiej Sieci znakomicie mają się ludzie pyszałkowaci, przemądrzali, aroganccy - vide pewien 25-letni "guru e-biznesu", fotografujący się z cygarem i sprzedający złudzenia w postaci "kursów".

    Internautów mamy takich, jakich mamy wyborców, a efekty widać na co dzień. Ale może zamiast na to psioczyć, należy skorzystać i samemu założyć bloga, traktującego czytelników "z buta"?

    Przyznam, że się nad tym zastanawiam.

  • lindeczek

    @Wkurzanie - bez przesady... choć przyznam się, że nie pomyślałem, że kobietom może takie traktowanie wręcz odpowiadać, bo odbierają autora blogu jako swoistego "macho"
    Normalnie ekstra prosta metoda na wykreowanie się na super faceta :)))

  • wkurzanie

    Ponieważ nie jestem kobietą, poprosiłem Ślubną o poczytanie jego bloga i wyjaśnienie mi, co w nim może kręcić tyle czytelniczek.

    Komentarz Ślubnej był krótki: "on by chciał wszystkim życie regulować. Taaa... Marzenie eunucha!"

    No comments, ja tylko zacytowałem :)

© KFK
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci