Menu

KFK

kilka słów do kawy

Deszcz zagrożeniem dla ludzkości, czyli zmiany klimatu.

lindeczek

 

?wiat po stopieniu wszystkich lodowców - KFK.blox.pl - KFK - kilka s?ów do kawySprawa zmian klimatycznych wciąż jest i przez dłuższy czas będzie sporną. Ponieważ nadal są tacy, którzy nie chcą uwierzyć, że zanieczyszczenia bezpośrednio wpływają na atmosferę. Pomimo faktu, że tu nie ma w co wierzyć. Jest to dowiedzione czysto naukowo. Choć jednocześnie muszę się zgodzić z tymi, którzy uważają, że do zmian klimatycznych na ziemi dochodziło już wielokrotnie i ...ot po prostu mamy teraz do czynienia z kolejną przemianą klimatu. Rozpatrując natomiast ten temat z jeszcze szerszej perspektywy można powiedzieć, że zmiany klimatyczne zachodzą cały czas i są czymś całkiem normalnym. No tak, ale w takim razie skąd ten cały rwetes wokół tej sprawy. Otóż z takiego powodu, że już rok temu naukowcy oświadczyli, iż topnienie lodowców jest nie tylko faktem, ale i stało się już procesem nieodwracalnym (zwłaszcza na Arktyce). Co gorsza w konsekwencji podniesie się poziom wód (mórz i oceanów). Jak możemy przeczytać obliczono, że tylko do końca tego stulecia poziom Bałtyku podniesie się o około 30 cm, a prognozowane jest nawet 90 cm. Szybko więc można skalkulować, że przyrost poziomu wód wzrósł trzykrotnie (i nadal rośnie!). Moim skromnym zdaniem, są to dane dość mało dokładne. Biorąc pod uwagę obecne tempo obliczeń i zainteresowania tą sprawą, jestem wręcz pewien, że „obudzimy się z ręką w nocniku”. Poniżej można zobaczyć nagranie w którym dość oględnie pokazano jak będzie wyglądać linia brzegowa mórz i oceanów w czasie, kiedy stopnieją wszystkie lodowce (poziom wód podniesie się o około 65 m). 

What the Earth would look like if all the ice melted (Business Insider Science)

Pozornie mapa na tej prezentacji nie wygląda tak strasznie. Można by powiedzieć wręcz, że sporo terenów zostanie do zamieszkania. Teraz znów ktoś mógłby powiedzieć, że to tylko medialny szum. Ba, przecież już rok temu serwis National Geographic zaprezentował grafikę przedstawiającą hipotetyczną mapę świata dla poziomu wód wyższego o około 65 m. Wywołała ona dość spory rwetes w sieci, bo łatwiej można na niej zaobserwować jak wiele spośród największych miast świata zostanie całkowicie zalana przez wodę. Państwa takie jak Dania, lub Holandia zgodnie z tym scenariuszem prawie całkowicie znikną pod wodą. Jednakże równie szybko cały ten szum ucichł, kiedy wyszło na jaw, że to wcale nie stanie się tak szybko. Pisałem już wcześniej, o tym co twierdzą naukowcy, że poziom wód wzrośnie do końca tego stulecia o około 90 cm. Całkiem więc zrozumiałe, że przestano się interesować tym tematem. Tylko metr i to w sto lat... phi, no kto by się tym przejmował?
Jednak dla kogoś z większą wyobraźnią i pewną dawką wiedzy, widok takiej mapy jest ...przerażający! Taka osoba od razu zda sobie sprawę z tego, że zanim Bałtyk zaleje Szczecin i Trójmiasto to liczba ludności na ziemi znacznie zmaleje i to wcale nie z powodu wody, no może nie bezpośrednio.

Europa po stopieniu wszystkich lodowców (?ród?o - National Geographic)

Europa po stopieniu wszystkich lodowców (źródło - National Geographic)

Już taka hipoteza może przykuć uwagę i to tu dopiero zaczyna robić się ciekawie. Bo jak wspomniałem zmiany te następują stosunkowo powoli i to nie podnoszenie się poziomu wód stanowi bezpośrednie zagrożenie. To właśnie dlatego mówi się tu, co prawda dość ogólnikowo o tym, że zagrożeniem są zmiany klimatyczne. Faktycznie groźnym jest wzrost masy wody aktywnie uczestniczącej w obiegu (tej ze stopniałych lodowców). Już wyjaśnię na czym to polega (dla czepliwych dodam, że objaśnienia są uproszczone).

Woda na ziemi jest w trzech stanach: stałym – lodowce, płynnym – morza, oceany, rzeki i jeziora oraz w stanie lotnym – wilgotność oraz chmury. Masa wody na ziemi jest stała (no, bo skąd miałoby jej przybyć? :) ) Skoro zatem zmniejszy się masa lodowców i wzrośnie jednocześnie ilość wody w morzach i oceanach to w tym samym czasie przybędzie wody w powietrzu. Mówiąc w wielkim skrócie, będziemy mieć więcej chmur na niebie i będzie częściej padać deszcz. To natomiast już niesie za sobą całkiem poważne skutki. Wystarczy zwrócić uwagę na to jak często mamy obecnie do czynienia z powodziami wywołanymi ulewami, i od razu wyobrazić sobie, że ...będzie gorzej. To już natomiast brzmi jak faktyczne zagrożenie. Częste i ulewne deszcze - więcej powodzi i gnijące uprawy, więcej chmur – mniej żywności. Ale naukowcy rozpatrując tę kwestię jeszcze „dokładniej”, przedstawiają wyjątkowo czarne scenariusze. Jak można przeczytać w książce „Mechanizm klimatyczny  Ziemi  i społeczne skutki zmian klimatu” Bogdana Góralskiego: „...ochłodzenie klimatu na Ziemi i towarzyszące mu trzęsienia ziemi będą oznaczały dla ludzkiej globalnej społeczności kryzysy: żywnościowy, gospodarczy i energetyczny. Ochłodzenie klimatu zmniejszy produkcję żywności co wywoła inflację i światowy kryzys finansowo gospodarczy a wzrost liczby trzęsień ziemi zagrozi elektrowniom atomowym i kopalniom węgla co wpłynie na zmniejszenie produkcji energii i wywoła światowy kryzys energetyczny.”

Autor w swych rozważaniach idzie dalej mówiąc, że może to zagrozić pokojowi na świecie, a obserwując obecne posunięcia polityków na świecie muszę zgodzić się z taką implikacją. Pozostaje mieć tylko nadzieję, że nasze wnuki i prawnuki będą mogły cieszyć się „pokojem na świecie”, choćby w tym samym stopniu jak i nasze pokolenie.

 


© KFK
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci