Menu

KFK

kilka słów do kawy

Porno na raty ...czyli kultura

lindeczek

Porno na raty... czyli kultura (zdjęcie: KAZ Vorpal Ostatnio wielkim zainteresowaniem cieszy się bulwersujący temat sztuki teatralnej Teatru Polskiego we Wrocławiu pt.: „Śmierć i dziewczyna”. Śmiem twierdzić, że tak wielkim zainteresowaniem teatr w Polsce nie cieszył się od dziesiątek lat. Dobrze zatem się stało, bo po pierwsze ludzie przypomną sobie o tym, żeby przynajmniej od czasu do czasu wybrać się do tegoż wspaniałego przybytku kultury i sztuki. Zaczęli rozmawiać na tematy odmienne od tego, że ten albo tamten nie zasługuje na pomoc i wpuszczenie go do naszego kraju (jakby katolikom w ogóle na takie tematy wypadało dyskutować). Mam też nadzieję, że pozwoli to też ukrócić jałowe dyskursy na temat polityki, których chyba zdecydowana większość z Polaków ma już serdecznie dość (bo przecież politycy wybrani w wyborach, ergo urzędnicy powinni robić co do nich należy, a nie pi... tolić głodne kawałki). Ciekawe jest jednak, że wszyscy ci ludzie zainteresowali się teatrem nie z powodu wyśmienitej gry aktorskiej, czy oryginalności w przedstawieniu sztuki, lub jakiegoś wizjonerstwa reżysera ...ale z powodu gołej dupy i aktów pornografii na scenie. Cóż, jak to się mawia w show biznesie: w dzisiejszych czasach, lepiej żeby mówili źle, niż wcale. Ważne żeby mówili, bo rodzi to nadzieję, że ludzie znów zaczną chodzić na sztuki teatralne. Przecież jeśli nie, to aktorzy teatralni będą zmuszeni do tego, aby robić cokolwiek, żeby zaczęło się im opłacać wystawianie sztuki. Przyznam, że mnie nie cieszy wizja oglądania spektakli na raty, w odcinkach, w formie takich krótkich serii, albo tylko tych co to są lubiane i doskonale znane. Tak jak niektóre filmy produkuje się w częściach, bo dzięki temu można na nich więcej zarobić, tak wkrótce teatry i opery będą zmuszone do stosowania podobnych praktyk, aby podnieść rentowność. Zresztą to wyjątkowo nieodpowiednie pojęcie względem sztuki i kultury – rentowność, albo w ogóle ekonomia, bo przecież jak wiemy zdecydowana większość uznanych utworów literackich, czy teatralnych zdobyła sławę i uznanie na długo po śmierci swoich autorów. Mógłbym wyliczać tu godzinami przykłady arcydzieł, które zostały „odkryte”, w znaczeniu zdobyły uznanie, dziesiątki lat po powstaniu, czy pierwszym wydaniu. Tak to już jest, że działania wielkich tego świata jest absolutnie nie zrozumiała dla większości ludzi żyjących w ich czasach. Dopiero ich dzieci, a czasem dopiero wnuki są w stanie dostrzec promyk geniuszu ludzi, którzy przez własnych rodziców uznawani byli za wariatów, niesfornych czy nieprzystosowanych do życia. Ta reguła jest wręcz ogólnie obecna w zdecydowanej większości biografii poetów, pisarzy, malarzy, ...w ogóle twórców (i nie tylko twórców sztuki, ale też i wynalazców). Wystarczy poczytać i poznać historie ich życia, aby zdać sobie sprawę z tego jak wiele musieli znosić. 

Piersi podnoszą sprzedaż i każdy o tym wie.

Czy zatem w dzisiejszych czasach, kiedy to zdecydowana większość ludzi umie czytać, kiedy olbrzymi odsetek społeczeństwa, ma świadomość tego jak ważna jest wolność słowa, kiedy większość z rządzących zdaje sobie sprawę z tego jak ważna jest kultura (bo bez niej bylibyśmy zwierzętami)... Czy w takich czasach będziemy pozwalać na to, aby artyści głodowali, czy też starali się być rentowni, czy też byli pilnowani przez urzędników pod kontem tego co im wolno, a czego nie? Serio? Pytam o to, bo tak właśnie się dzieje. Do tego doprowadzamy, że teatry dobierając repertuar zmuszone są rozpatrywać sztuki pod kontem tego „czy się sprzedają”. Skąd zatem zdziwienie, że na scenie teatru pojawi się wątek pornograficzny? Każdy (nawet mało rozgarnięty redaktor naczelny, czy początkujący biznesmen) doskonale wie, że z „gołą dupą”, albo „kawałkiem cycka” nawet kiepski towar szybciej się sprzeda, niż jakikolwiek inny (no chyba, że z większym cyckiem na etykiecie). Wiem, że brzmi to śmiesznie, ale taka jest prawda i jak dla mnie względem sztuki jest to już mniej zabawne.

Bardzo śmiesznym jest za to fakt, że oczywiście z powodu tysięcy apeli przeciwko „pornografii w teatrze” w sprawie zaczęli się wypowiadać również politycy, w najróżniejszy sposób i prezentując różnorakie stanowiska w tej sprawie. No i bardzo dobrze. Choć szkoda, że właśnie z takiego powodu, a nie innego ale ważne, że jednak znów mówią o teatrze. Rodzi to przecież nadzieję, że znów zaczną chodzić na sztuki teatralne, a nie tylko na rauty, spotkania i obiadki (wiadomo gdzie kiedyś). Ale jak wspomniałem politycy chcąc przypodobać się konkretnej grupie wyborców plotą odpowiednie banały. Jedni mniejsze, inni większe. ...bo cóż tak po prawdzie mogą powiedzieć? Gołe dupy i pornografia jest dziś dostępna na każdym kroku, w każdym sklepie jest jakaś (zachęcam do sprawdzenia), a jak któryś pan (czy pani) ma ochotę to może się wybrać do stosownego klubu i napatrzeć się do woli. Niestety jednak dla wielu z tych polityków wypowiadanie tych większych banialuk zdemaskowało ich stan niskiego „wyjątkowego” poziomu intelektualnego. Rozśmieszyła mnie zwłaszcza wypowiedź Ministra Kultury, który przedstawił swój sprzeciw i jak to powiedział: „...za pieniądze publiczne pornografii w polskich teatrach nie będzie”. Dlaczego mnie rozśmieszyła? Bo świadczy to o jego niewiedzy w temacie teatru i kultury ogólnie. Polecałbym zatem, aby pani Premier Szydło co i szybciej na tej posadzie obsadziła kogoś bardziej kompetentnego, bo ewidentnie pan Piotr Gliński na teatrze zna się tyle co nic. Zresztą w ogóle polecałbym jej branie przykładu z premiera Kanady i stworzenie rządu z osób kompetentnych zamiast mianować ministrami polityków, którzy nie mają pojęcia czym się zajmują (no ale to już inny temat i może jeszcze kiedyś go poruszę, ale nie teraz o tym mowa).

Teraz mówię o tym, że w sumie działania Teatru Polskiego we Wrocławiu mogą wyjść tylko na dobre zarówno jemu, jak i innym teatrom w Polsce. Przecież w zdobywaniu środków na sztukę jest tak wiele ograniczeń, że dodawanie kolejnych takich jak ograniczanie sztuki to już zdecydowana przesada. Tu nawet nie chodzi o cenzurę, tylko o to, że gdyby „przepowiednia” Ministra Kultury miała się spełnić to świadczyłoby o tym, że sztuka w Polsce zostanie okrojona o pewien znaczny dość dział jakim jest „akt” ...bo kultura od wieków zajmowała się przedstawianiem nagości i odkrywaniem swego rodzaju tematów tabu. Najwidoczniej z tego założenia też wyszli marketingowcy Teatru Polskiego we Wrocławiu i słusznie, bo z pewnością bilety na tę sztukę mają wyprzedane na najbliższych kilka miesięcy i jak się domyślam, właśnie zastanawiają się nad tym, czy może przedłużyć czas wystawiania tej sztuki, bo pomoże to w rozwoju teatru. Tak, dokładnie. Jak się okazuje goła dupa pomaga aktorom …i nie jest to żadnym nowum, bo historii znane są przypadki, kiedy to dzięki pocałunkom na scenie, większym dekoltom u aktorek lub też innej „goliźnie” teatry unikały zamknięcia. Zresztą wszelkiego rodzaju tematy tabu od dziesiątek lat były swego rodzaju karmą dla sztuki, bo pozwalały artystom przeciwstawiać się swego rodzaju nieprawidłowościom w otaczającym ich świecie. To dzięki temu właśnie, dziś nasze dzieci w szkołach uczone są o antykoncepcji (a nie mnożą się jak króliki), to dzięki sztuce zaczęto poruszać temat przemocy w rodzinie, ...a to zaledwie dwa z tych najświeższych tematów tabu jakie właśnie sztuka stara się przełamać. Uprzedzę, że wątek pornograficzny jest przecież absolutnie uzasadniony w tej sztuce i porusza właśnie tematy o jakich przeciętny Kowalski (w tym zapewne też i pan minister) nie przepada rozmawiać. Zresztą po ostatnich wydarzeniach związanych z TVP.info jakich dopuścił się Pan Minister ewidentnie jest to niewłaściwa osoba na takie stanowisko. Dlaczego? Pominąwszy fakt „niefortunnej” wypowiedzi obecnego Ministra Kultury na temat sztuki „Śmierć i dziewczyna” z Teatru Polskiego we Wrocławiu wystarczy zastanowić się nad jednym – czy odpowiednia osoba na stanowisku Ministra Kultury miałaby problem z tym, aby przeprowadzić rozmowę na poziomie, nawet z wyjątkowo „niesforną” dziennikarką, czy też taki Minister Kultury musiałby korzystać z koneksji, aby „pozbyć” się jej z telewizji, aby wystraszyć kolejnych „mało posłusznych dziennikarzy”? Sami odpowiedzcie sobie na to pytanie. Ja tylko podpowiem, że już kiedyś mieliśmy przykłady zastraszania dziennikarzy i komików. ...ba tych pierwszych całkiem nawet niedawno (wystarczy poszperać w sieci).

Ewidentnie ostatnimi czasy kultura w Polsce to taka swojego rodzaju – pornografia na raty w oprawie komicznej. Dlaczego? Już wyjaśniam. Otóż „goła dupa” już była, żarcik też zatem teraz kolejny akt, więc teraz  oczekiwałbym, aby prezes TVP wyszperał jakąś właśnie pornografię – bo przecież będzie raczej musiał uzasadnić swoje poczynania. Zasadniczo powinien. ...i cały świat będzie mieć ubaw z Polaków, którzy zdrowaśki odprawiają przed Teatrem „...co to w nim gołe dupy” i Ministrem od tych teatrów, co to na sztuce się nie zna i straszy dziennikarzy i prezesem telewizji który skacze tak wysoko jak mu każą. Przecież pani Karolina Lewicka z pewnością dostanie nie jedną ofertę pracy (zapewne bardziej lukratywną, niż praca w TVP), a smrodek wokół kultury w Polsce pozostanie. Będzie zaledwie ciut mniejszy jeśli informacje podane przez press.pl o zawieszeniu dziennikarki TVP.info, okazałyby się fałszywymi... Tak, czy inaczej cała ta historia jest dostatecznie bulwersująca, by wystawić Polsce złe świadectwo.

p.s.Ciekawi mnie tylko co też innego się święci, że takie tematy są poruszane i to tak głośno, bo prędzej czy później wyjdzie to na jaw, a cała sprawa jest wręcz groteskowa i idealnie nadaje się na swego rodzaju „zasłonę dymną”.

Czy on/ona cię zdradza? Sprawdź to...

lindeczek

Zdrada nie zaczyna się od tego, że się z kimś prześpisz.

Każdemu kto jest w związku z pewnością zdarzyło się zastanawiać, czy ta druga strona jest nam wierna, czy to właściwy wybór. Będąc w związku staramy się, aby był on jak najbardziej wyjątkowy i uczciwy. Nikt przecież nikogo nie zmusza do oszukiwania, a jednak tak się dzieje. Jakie mechanizmy popychają nas do zdrady, albo też do tego, że zostajemy zdradzeni? Otóż jak się okazuje zdrada to nie tylko przespanie się z kimś, to nie tylko flirty i romanse. Proces zdrady zaczyna się znacznie wcześniej i możemy się przed nim uchronić. Możemy dostrzec symptomy bycia zdradzanym i uchronić się przed tym......

DALSZY CIĄG ZNAJDZIESZ TU: 
CZY ON/ONA CIĘ ZDRADZA? SPRAWDŹ TO...

 

 

Kłamstwa rządu to polityka

lindeczek

Zdanie zacytowane w powyższym memie jest dość znane i to akurat jest wypowiedź znanego amerykańskiego komika. Bill Murray opublikował je na swoim profilu na Twitterze już w 2013 roku. Będąc dokładnym zacytuję ten wpis poniżej.

Jednak nie tylko on użył tego zdania, ponieważ profesor prawa biznesowego Harvey Gilmore użył go również w swoim artykule na temat kłamstwa ("Buffalo Public Interest Law Journal" 30 [2013]), choć w odrobinę innej formie:
"Kiedy my okłamiemy rząd, to jest to przestępstwo, ale kiedy rząd okłamuje nas, to jest to ...zgodne z konstytucją (zgodne z prawem)?" ("When We Lie to the Government, It's a Crime, But When the Government Lies to us, It's...Constitutional?").
...a może tylko wzorował się na wyżej zacytowanej wypowiedzi komika? Nie wiem i trudno byłoby to jednoznacznie określić.

Prawda jest taka, że większość z nas kłamie. Kłamią dzieci i dorośli, kłamią przestępcy i policjanci. Kłamstwo w pewnym stopniu jest częścią naszego życia i kultury. Choć przyznam, że jestem zdania iż bez niego mogłoby nam wszystkim żyć się znacznie lepiej, ale jestem też przekonany, że taka zmiana wywołałaby całkiem niezłe zamieszanie.

...a wy jak często kłamiecie?


Zaćmienie Księżyca (zdjęcia)

lindeczek

Miałem okazję obserwować zaćmienie Księżyca w Kanadzie. Niestety pogoda niezbyt dopisała, bo większość tego widowiska zasłoniły wyjątkowo gęste chmury. Jednak, jak się okazało coś tam udało się zobaczyć. Poniżej zdjęcia jakie zrobiłem i przyznam się, że choć wytrwale polowałem na Księżyc prześwitujący zza chmur to jednak robienie zdjęć w takich warunkach było dość kłopotliwe. Wspaniale wyglądał czerwony wielki Księżyc z pierwszymi promieniami słońca wyłaniającymi się zza naszego globu. ...ale co ja gadam to trzeba zobaczyć. 

Zaćmienie księżyca 28.09.2015 (fot.: Mariusz Łokietek)

 

Zaćmienie księżyca 28.09.2015 (fot.: Mariusz Łokietek)

 

Zaćmienie księżyca 28.09.2015 (fot.: Mariusz Łokietek)

 

Zaćmienie księżyca 28.09.2015 (fot.: Mariusz Łokietek)

 

Zaćmienie księżyca 28.09.2015 (fot.: Mariusz Łokietek)

 

Zaćmienie księżyca 28.09.2015 (fot.: Mariusz Łokietek)

 

Zaćmienie księżyca 28.09.2015 (fot.: Mariusz Łokietek)

 

Zaćmienie księżyca 28.09.2015 (fot.: Mariusz Łokietek)

 

Zaćmienie księżyca 28.09.2015 (fot.: Mariusz Łokietek)

 

Zaćmienie księżyca 28.09.2015 (fot.: Mariusz Łokietek)

 

Zaćmienie księżyca 28.09.2015 (fot.: Mariusz Łokietek)

 

Zaćmienie księżyca 28.09.2015 (fot.: Mariusz Łokietek)

 

Zaćmienie księżyca 28.09.2015 (fot.: Mariusz Łokietek)

 

Zaćmienie księżyca 28.09.2015 (fot.: Mariusz Łokietek)

 

 

© KFK
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci