Menu

KFK

kilka słów do kawy

Wpisy otagowane : blog

Nowy adres KaFKi

lindeczek

Nadszedł czas na zmiany i to na dobre... choć to oczywiście jeszcze się okaże. Niedawno zmieniłem wygląd KaFKi mając nadzieję, że będzie dostępniejsza dla czytelników, którzy chcieliby przeczytać i zobaczyć obrazki na smartfonach i tabletach. Natomiast z myślą przeniesienia "KFK - kilka słów do kawy" nosiłem się od kilku miesięcy i nadszedł ten czas. Mówiąc w skrócie - zmiany, zmiany i jeszcze raz zmiany. Co prawda marzył mi się adres kfk.pl ...albo coś równie prostego, ale wyszło na to, że jest to adres KFK.PC.PL. Pominę powody tej decyzji, bo są mniej istotne od samego faktu przenosin bloga. Dlatego też od razu poinformuję, że z wolna przenoszę wpisy z blogu kfk.blox.pl pod nowy adres KFK.PC.PL - oczywiście pozostawię w celach archiwalnych wpisy na "starym" blogu z informacją o tym, gdzie można będzie je przeczytać w całości. Pozostawię je choćby dlatego, że do wielu z nich znajdują się w sieci odsyłacze, jak również jest do nich dodanych całkiem sporo komentarzy. Pozostawię, je zatem w celu pozostawienia ciągłości informacji z nimi związanych. Mam nadzieję, że dzięki tym przenosinom "KFK - kilka słów do kawy" będzie dogodniej czytać mój blog i łatwiej go przeglądać zarówno na komputerach, jak i na urządzeniach mobilnych. Proszę o cierpliwość, bo biorąc pod uwagę niewielką ilość czasu jakim ostatnio dysponuję, to jednak może to trochę zająć, ale z pewnością jeśli kogoś będzie interesować przeczytanie konkretnego artykułu to będzie on dostępny. Tymczasem...

- Zapraszam do czytania KaFKi, czyli -

KFK - kilka słów do kawy

- pod nowym adresem -

KFK.PC.PL

Nowy wygląd kfk.blox.pl

lindeczek

KFK.blox.pl zmieniała swój wygląd przez lata i przyznam, że z efektu końcowego byłem całkiem zadowolony. Jeszcze całkiem niedawno wyglądała tak:

Stary wygląd kfk.blox.pl

Niestety zmuszony zostałem do zmiany szablonu na nowy, ponieważ na serwisie blox.pl stare szablony są nie dopracowane przez co obrazki, zdjęcia we wpisach nie wyświetlały się na urządzeniach mobilnych (smartfonach, czy tabletach). Zmuszony, zmieniłem szablon na nowy i obecny wygląd oparty jest na szablonie Oslo z serwisu blox.pl. Jak widać obecny wygląd różni się zarówno od starego (choć starałem się, aby był jak najbardziej do niego zbliżony), jak i od samego szablonu wyjściowego Oslo.

Tworzenie szablonów na serwisie blox.pl jest bardzo utrudnione, ponieważ serwis ten udostępnia jedynie ograniczoną możliwość wprowadzania zmian w wyglądzie oferowanych szablonów poprzez CSS i znikomą ingerencję w html. Dlatego też teraz "KFK - kilka słów do kawy" ładuje się w taki sposób. Ponieważ, aby zyskać "nowy" wygląd musiałem nadpisać parametry oryginalne szablonu Oslo i ...tak troszkę się teraz dławi podczas ładowania. Cóż, kiedyś stanowiło to dla mnie wyzwanie, które pozwalało mi na dopracowanie warsztatu znajomości html i css, teraz już nie mam na takie zabawy na tyle czasu i może zapału. Zrobiłem się "wygodnicki". Może to dlatego, że wiem jak wiele możliwości oferują inne serwisy blogowe? Może dlatego, że na serio mam już znacznie mniej czasu na to, aby się bawić z tym "obchodzeniem" i "nadpisywaniem" wartości w oferowanych szablonach na blox.pl? Nie wiem. Wiem natomiast to, że niestety, ale w ten sposób serwis blox.pl cofa się i to wielkimi krokami. ..a szkoda, bo wielu z polskich blogerów miało swoje początki właśnie na tym serwisie i przenieśli się z niego właśnie z tego powodu. Przecież wbrew temu co może pomyśleć początkujący bloger, że to super fajne nowe szablony, że wyświetlają się na telefonach itd. Prawda jest natomiast taka, że tych "nowych" szablonów na blox.pl jest zaledwie kilka i po przetestowaniu ich mogę powiedzieć, że mają całą masę błędów i niedopracowań (jak choćby: linki do "następnego-poprzedniego wpisu", te pod wpisem, błędy nieprawidłowych wywołań w skryptach js, zbyt ogólnikowe określenie wartości nagłówków i tekstu, czy niedopracowana boczna szpalta na telefonach, że o ładowaniu się owych szablonów nie wspomnę, bo dławią się jakby miały czkawkę i to nawet w wersjach oryginalnych, bez nadpisywania jakichkolwiek wartości... itd, itp.). Czyżby jednak owa próba "odrodzenia" blox'a miała spełznąć na niczym? Czas pokaże.

Mam nadzieję, że nie wystraszycie się owego "dławienia" się podczas ładowania kfk.blox.pl na waszych komputerach.

No i ciekaw jestem, jak wam się podoba nowy wygląd? Czy może, jednak ten stary projekt był ładniejszy?

 

KFK na Blog Roku 2015 ...czyli spełnianie marzeń.

lindeczek

Jak już zapewne zauważyli stali czytelnicy, zgłosiłem swój blog KFK-kilka słów do kawy do konkursu Blog Roku 2015. Zrobiłem to nie tyle z nadzieją na wygraną, ile z całkiem innych powodów, aczkolwiek oczywiście wygrana bardzo mnie ucieszy. Zajmuję się tworzeniem blogów i blogowaniem od wielu już lat, ale jakoś dotychczas nikt nie odbierał mnie w tym temacie zbyt poważnie. Mam zatem nadzieję choćby na to, że udział w tym konkursie przyczyni się to tego, że zacznę być odbierany jako poważny bloger. ….choć nie jest to głównym powodem.

Dlaczego zatem wziąłem udział w tym konkursie? Oczywiście ktoś może powiedzieć, że powodem jest to, iż zwiększy to zainteresowanie moimi blogami. Ale serio? Czy one tego, aż tak bardzo potrzebują? KFK.blox.pl posiada Google PageRank 3 – co dla znających się w temacie oznacza jedno – często pojawia się on w wynikach wyszukiwań Google, bo jak na blog to całkiem dobry wynik. Zresztą najwidoczniej muszę mieć jakąś smykałkę do pisania i dobierania ciekawych tematów, bo wielokrotnie moje wpisy pojawiały się na głównej stronie Gazeta.pl i bardzo często stanowiły „natchnienie” dla reporterów najróżniejszych serwisów internetowych i nie tylko. Zatem jak łatwo się domyślić, popularyzacja bloga nie była moim powodem do wzięcia udziału w tym konkursie. Choć dla mniej popularnych blogów zapewne jest to swego rodzaju zachętą.

Nie mam też zamiaru zapewniać, dlaczego to właśnie na mój blog warto zagłosować. Oczywiście będę bardzo wdzięczny i ucieszy mnie każdy głos oddany na mój blog. Każdy by był, to przecież naturalne. ...i oczywiście gdzieś tam w głębi marzę o wygranej, jak każdy. Ale w tym wszystkim tak naprawdę od samego początku istnienia tegoż konkursu nie chodziło o blogi, ani też o blogerów i nie wiem, czy ktoś jeszcze o tym pamięta.

O co zatem w tym wszystkim chodzi?

Otóż konkurs Blog Roku 2015 prowadzony jest częściowo w formie głosowania sms z którego to zyski idą na cele Fundacji Dziecięca Fantazja i jest to bardzo szczytny cel. Fundacja ta zajmuje się spełnianiem dziecięcych marzeń. Sam będąc dzieckiem miałem tysiące marzeń. Każdy z nas je miał. Tym bardziej łatwo jest sobie wyobrazić radość takiego dziecka, któremu ktoś nagle spełni jego marzenie. ...i to jest warte każdego zachodu. Ludzie robią najróżniejsze szalone rzeczy, aby spełnić marzenia maluchów (o tym zresztą, napiszę trochę więcej już wkrótce). Tym bardziej ja mogę wziąć udział w konkursie z którego dochody przeznaczone będą na tak szczytny cel. Wiem, że może i są bardziej wzniosłe cele, ale bądźmy szczerzy – uśmiech dziecka jest tego wart, aby wysłać smsa i zagłosować na mój, albo inny blog w konkursie. Warto poświęcić chwilę i zgłosić swoje „wirtualne bazgroły”, albo napisać smsa i zagłosować na takowe, wydać tę złotówkę i dwadzieścia trzy grosze (1,23 zł). ...bo o to właśnie od samego początku tego konkursu chodziło.

Blogerzy i tak, między sobą doskonale wiedzą kto jest tym najlepszym, kto jest w czołówce, kto jest ceniony i ten konkurs specjalnie tego nie zmieni. Ale jak informują twórcy konkursu Blog Roku, to w ubiegłorocznej edycji uzbierali 63 623 zł – i jest to już całkiem sporo uśmiechniętych dzieciaków. Zatem pamiętajcie blogerzy i czytelnicy, że biorąc udział w tym konkursie, czy to zgłaszając swojego bloga, czy głosując – robicie to tak naprawdę dla dziecięcych uśmiechów.

Wszystkim wam życzę powodzenia w ...spełnianiu dziecięcych marzeń :)


Jeśli natomiast ktoś zechce oddać swój głos na mojego bloga to może to zrobić zgodnie z informacjami pod tym linkiem:

"KFK – kilka słów do kawy" na Blog Roku 2015

lub

MOŻESZ OD RAZU ZAGŁOSOWAĆ NA TEN BLOG
wysyłając sms na numer 7124 o treści: D11141
(koszt smsa - 1,23 zł)
Wysyłając sms z zagranicy wystarczy wpisać podany numer 7124 bez dodawania "+48" i w treści oczywiście tylko: D11141
Wówczas może być i pewnie będzie, doliczona wartość wysłania sms'a zgodna z cennikiem roamingu operatora.

Jeśli kogoś interesuje, to tu znajdzie regulamin głosowania sms
...i jak wspomniałem powyżej, kwota zebrana podczas głosowania sms zostanie przeznaczona na cel Fundacji Dziecięca Fantazja. Dlatego warto zagłosować :)

UWAGA! Głosowanie trwa do godziny 12:00 01 marca 2016 


Social Media revolution, ...czyli blogowanie ma sens?

lindeczek

Social MediaGoogle+, Twitter, Facebook, a może Tumblr, Instagram, czy Linkedin. Serwisów społecznościowych jest cała masa i długo mógłbym tak jeszcze wymieniać, bo przecież poruszając ten temat  muszę wspomnieć choćby o NaszaKlasa, Gadu-Gadu ...i tak dalej. Większość z początkujących użytkowników internetu zadaje sobie pytanie: „Po co mi to?” albo, „Jaki to ma sens?” ...otóż okazuje się, że ma i to jak najbardziej. Stoimy na progu kolejnej rewolucji, Rewolucji Social Media (rewolucji mediów społecznościowych), o której to naukowcy mówią, że może być większą od rewolucji technologicznej. Zresztą nic w tym dziwnego, bo wynika ona właśnie z pędzącego rozwoju technologicznego. Dziś więcej ludzi posiada telefony komórkowe, aniżeli szczoteczki do zębów. Przykry to fakt, ale jednak fakt. Dla przykładu Facebook gdyby był państwem, byłby trzecim co do liczby ludności państwem na świecie, a niektóre gwiazdy mają na swoich profilach więcej fanów, niż niektóre kraje mają obywateli. Dla przykładu wiecie, że funpage Michaela Jacksona na Facebook’u ma prawie dla razy więcej fanów, niż liczba ludności Polski (!).

Dziś już specjaliści od reklamy nie zastanawiają się nad tym, czy warto korzystać z reklamy w internecie, czy na portalach społecznościowych, ale zadają sobie pytanie: „Jak zrobić to najskuteczniej?” Nic zresztą w tym dziwnego, skoro każdy z serwisów społecznościowych zaczął się tak jakby specjalizować w grupach wiekowych użytkowników. Linkedin ostatnio obniżył próg wiekowy i już trzynastolatki mogą się rejestrować w tym serwisie i co ciekawe zyskuje nowego użytkownika co dwie sekundy. Twitter znów (dość popularny w Polsce) jest określany wśród użytkowników innych serwisów, jako serwis dla dziadków, bo to właśnie wzrost takiej grupy wiekowej odnotowuje ten serwis w ostatnich latach. Ale prawdę powiedziawszy mniej istotne jest w jakim serwisie się zarejestrujesz, ważniejsze jest co z tym zrobisz, bo aktywne funkcjonowanie na wielu z nich może pomóc w zdobyciu dodatkowego dochodu. Trudno przecież zaprzeczyć owej rewolucji, którą ja sam nazywam informacyjną, bo to właśnie obrót informacją jest mechanizmem napędzającym te serwisy, jak i zdecydowaną większość internetu. Biorąc natomiast pod uwagę fakt, że połowa ludności na świecie jest poniżej 30 roku życia i to właśnie ta grupa wiekowa najchętniej korzysta w dobrodziejstw internetu można być pewnym jego rozwoju, a co za tym idzie wzrosną kwoty jakie będzie można zarobić w sieci. Zapewne też dlatego specjaliści są zdania, że 200 z największych firm światowych przestanie istnieć w ciągu najbliższych 10 lat. Rokowania specjalistów idą dalej i ich zdaniem wiele z obecnie prężnie funkcjonujących serwisów społecznościowych przestanie istnieć w ciągu najbliższych kilku lat. Dokładnie tak, bo już czas temu jakiś można było wyczytać i gdzieniegdzie nawet usłyszeć, iż analitycy szacują, że  w 2020 roku Facebook prawie całkowicie zatraci użytkowników. Powiedział tak Eric Jackson założyciel Ironfire Capital i nawet dość sensownie uzasadnił on swoją wypowiedź, porównując Facebook do firmy Yahoo, która dziś prezentuje zaledwie 10% wartości szczytowej jaką posiadała w roku 2000. Zatem aby zarobić w internecie, należy się za to zabrać możliwie szybko i co ważne należy to robić możliwie najlepiej i najdokładniej jak się da, bo konkurencja w sieci jest olbrzymia. Świetnie przedstawił to na prezentacji wideo Eric Qualman, podając informacje o których wspomniałem powyżej, a mówi nawet więcej, bo wspomina o tym jaki wpływ internet wywiera na obecne życie osobiste. Warto zobaczyć i porównać sobie poniżej prezentowane wideo z podobnym materiałem z 2011 roku - The Social Media Revolution 2014, każdy dość szybko dostrzeże zarówno pewne podobieństwa jak i różnice między tymi dwoma prezentacjami wideo. 

#Socialnomics 2014 by Erik Qualman

Wracając do tematu zarabiania w sieci, muszę z przykrością przyznać, że niestety Polska sfera internetu wyjątkowo często zajmuje się jałowym przedrukiem informacji z innych serwisów. Często można zaobserwować to zwłaszcza na polskich stronach na Facebooku, gdzie ów proceder szerzy się gigantycznie. ...ba nawet polskie serwisy częstokroć są tworzone nie tylko na wzór istniejących już serwisów zagranicznych, ile są do nich podobne jak dwie krople wody. Rzadko który z polskich blogerów stara się dodać coś od siebie nawet w przypadku podania informacji z innego źródła. Taka forma publikacji ma niestety bardzo krótkie nogi, bo prędzej czy później czytelnicy tego rodzaju blogów, czasopism, stron zorientują się o tym, że te same informacje mogą znaleźć w innym miejscu znacznie wcześniej, a czasem nawet dokładniej, bo znane są mi przypadki błędnych tłumaczeń, albo niedopowiedzeń. Ale staram się być dobrej myśli, bo przecież są też i tacy, którzy pisząc starają się i są wyjątkowo twórczy. ...a zatem odbędzie się to drogą naturalnej selekcji, jak zresztą zawsze się to odbywało w dziejach. Co istotne pisanie na samych serwisach społecznościowych nijak się ma do dochodów, które dobry bloger może wygenerować sobie prowadząc własny blog, albo własną stronę. Pamiętajmy, że prowadząc stronę na dowolnym serwisie społecznościowym możemy liczyć tylko na kontakt ze strony kogoś zainteresowanego reklamą w postaci polecenia, wpisu... prowadząc natomiast własny blog, lub stronę stajemy się wydawcą, który może publikować, zamieszczać na swojej stronie reklamy z serwisów które tym właśnie się zajmują (tak jak choćby AdSense).Platformy blogowe

Dlatego też zdania w stylu: „I ty też możesz zarabiać przed komputerem w domu” w obecnych czasach, są jak najbardziej realne. Sam zachęcam takiej formy zarabiania, bo do tego, aby wypracować sobie dodatkowy dochód wystarczy twórczy umysł, trochę czasu i ...cierpliwość. Internet cały czas się rozwija i nadal odkrywamy możliwości jakie przed nami otwiera.


Jesteśmy na Tumblr

lindeczek

Jesteśmy na Tumblr.com od jakiegoś już czasu, ale dopiero dziś podajemy dokładne namiary jak nas odnaleźć na tym serwisie, z którego to korzysta wielu artystów (podobnie jak swego czasu deviant.art).

Nasz magazyn blogowy "KFK - kilka słów do kawy" jest dostępny na serwisie Tumblr.com pod dwoma adresami, choć wpisy z KFK.blox.pl będą pojawiać się tylko na jednym z nich. 

KFK - kilka słów do kawy .tumblr.com

 

 

Kilka słów do kawy .tumblr.com

 

Zapraszamy do obserwowania nas na tym jak i innych serwisach społecznościowych, dzięki temu szybciej dowiesz się o naszych nowych artykułach i felietonach.

 


© KFK
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci